Witam
Jestem tu nowy.
Nazywam się Grzegorz Kamiński "Spokojny"
Z zamiłowania jestem wędkarzem, z wykształcenia automatykiem natomiast aktualnie zajmuję się naprawą i remontami maszyn spożywczych (kwasówka, nierdzewka, teflony itd.) mam w tym dość duże doświadczenie (spawanie, obróbka).
Wracając do tematu, mam łódkę wędkarską wiosłową 5,25x1,25m wykonaną z laminatu (epoksydowego? poliestrowego?) nie wiem jak to rozpoznać. Marzy mi się zbudowanie na tej łodzi czegoś w rodzajo kabiny, by móc łowić nawet w niesprzyjających warunkach pogodowych. Przeczytałem już chyba wszystkie artykuły na tej stronie i widzę że koledzy mają ogromne doświadczenie i są w stanie mi pomóc, podpowiedzieć i wskazać kierunek w jakim mam podążać.
Tylko nie mówcie mi że moja łódka jest do niczego, że trzeba zbudować nową, wiem że jest leciwa, że nie ma na niej zbyt wiele miejsca, że rzucam się z motyką na księżyc, ale taką mam i na razie na inną mnie nie stać.
Mam za to: dwie ręce, chęci, niezbędne narzędzia i jakieś doświadczenie. Lubię i chcę się czegoś nowego nauczyć, więc nadzieję pokładam w Was drodzy użytkownicy portalu szkutnikamator.pl .
Oto moja Spokojna-Szczęściara

Oraz "jakaś" wstępna koncepcja tego co chcę osiągnąć zdjęcie poniżej jest "obrobione" w Paint'cie










Komentarze
Co do tentu rozpinanego na rurkach musisz zrobić to łatwo składane coś na wzór jachtowo/motorówkowych konstrukcji.
Coś takiego: Tekst jest dostępny tylko dla zarajestrowanych użytkowników.
i jeszcze tu:
Tekst jest dostępny tylko dla zarajestrowanych użytkowników.
Jeśli zrobisz to na sztywno nie będzie Ci się chciało zdejmować tentu. Zauważ że stawiasz dość dużą powierzchnię boczną w którą wiatr będzie dmuchał jak w żagiel czyli pamiętaj o znacznym zmniejszeniu sterowności a być może całkowitej jej utracie - wszak łódka ma pewnie 5 - 10 cm zanurzenia przy całkowicie płaskim dnie.
Jaka jest planowana wysokość tentu?
ad.1. Jeśli wykorzystam miejsce pod ławką i zlikwiduję komorę wypornościową na rufie na rzecz niskiej bakisty, powinienem otrzymać ok 170-180 cm więc można w razie czego zrobić na burcie koję do krótkiej drzemki,a na drugiej burcie jakieś szafki na sprzęt i kuchenkę. Wysokość ze względów o których mówisz (wiatr i duża powierzchnia) niewielka taka aby mogło się do niej wejść bez przeszkód (może dzielona ławeczka będzie rozwiązaniem?
ad.2.
Wymiary dzisiaj pomierzę i wstawię w następnym komentarzu.
ad.3.
Tent musi być koniecznie zdejmowany i rozpinany z obu stron, dodatkowo wyposażony w okna z moskitierami
Jest jeszcze inna wersja tej kabinki http://forum.wedkuje.pl/f,kabina-na-lodce-wedkarskiej,408730,0.html#412151
Obrazek dorzuć do artykułu
Pozdrówki
Adam
Pozdrawiam
Tak naprawdę dopiero mając fotkę z boku i z przodu można coś narysować aby wyglądało.
Zatem czekamy na fotki łódki.
Zastosowałbym sklejkę 4 max 6 mm + 1 warstwa laminatu epoxydowego tkanina 250 - 450 gr. I oczywiście odpowiednie ramki usztywniające (sosna) i dachowniki aby móc po dachu przejść.
Pozwolę sobie i ja zabrać głos.
To co posiadasz, nazywane bywa/bywało drzewiej -
puntem. Też kiedyś o czymś takim marzyłem.
Moje zdanie: - koncepcja dziobowa - taka sama jak Adama. Ja jednak wykonał bym ją z tkaniny rozpiętej na składanym stelażu. Dwie "ramki" na zawiasach naciągnięte
linką. Jedna większa / wyższa/ - druga niższa / mniejsza./
W razie potrzeby, luzujesz naciągi - wszystko leci do przodu - znaczy składa się i masz przejście na dzieb.
I lekko i szybkie złożenie w razie konieczności przejścia pod niskim mostkiem.
Piszesz o szafkach......?!
Ja uważam, że trochę toto wąskie na jakieś większe meble ale jakieś wąziutkie bakisty wzdłuż burt nawet mogły by być. Trochę klamotów się przestanie pod nogami plątać. No i kuchenkę łatwiej na płaskim postawić. Jednak przy tej szerokości tego punta gotowanie czegokolwiek na pokładzie bym nie ryzykował.
Chyba, że kuchenka na "cardanie".
Jak widzisz, koncepcji tyle, ilu czytających.
Ja bym zastosował tę, która najbardziej będzie Ci odpowiadała bo to Ty będziesz w tej budzie siedział.
Jednak latem, gdy słońce wzejdzie a liny nadal będą miały w nosie Twojego robaka, - pod sztywnym dachem się ugotujesz a plandeczkę sobie podwiniesz, wiaterku napuścisz i......... smacznie się zdrzemniesz.
I nie obudzisz się spocony i skacowany.
Zaprawdę - powiadam Ci...........
Sprawdzone.
Pozdrawiam,
Jędrek P.
Tu masz kabinki.
http://www.duckworksbbs.com/plans/jim/michalak.htm
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.