SzkutnikAmator.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Setka L Setka L - okuwanie masztu i bomu (część 1)

Setka L - okuwanie masztu i bomu (część 1)

Email Drukuj PDF

Zgodnie z obietnicą składam sprawozdanie z postępu prac przy mojej "Łupince".....

W styczniu zakupiłem 9 metrowe  profile na maszt ( Kęty 92 mm - A 5456) oraz bom (Kęty 73 mm - A 4721). Profile zakupiłem w poznańskiej hurtowni  "Metal - Stop" za 596 zł (za obydwa profile).

Dokumentacja jachtu zakłada wykonanie okuć z nierdzewki we własnym zakresie i jest tak opracowana , aby okucia nie wymagały spawania. Ja jednak zdecydowałem się na okucia fabryczne, bo łatwiej w moim przypadku o nie,  jak o firmę , która je wykona według projektu . Dlatego zamówiłem w sklepie internetowym okucia bomu, łącznik maszt-bom, okucie sztagowe, wantowe, zaczep obciągacza bomu i przejście fałowe. Zakupiłem także bloczek fałowy wpuszczany, ale okazał się nie taki jak powinien - więc zamówiłem inny....

Ponieważ projekt zakłada uproszczone olinowanie stałe (sztag i pojedyncze wanty kolumnowe) nie ma też salingu. Ja postanowiłem dołożyć "od siebie" topenantę, której projekt także nie przewidywał. Dlatego zamówiłem okucie noku bomu na profil Kęty 92, który zostanie zamontowany jako okucie topowe. Oryginalny zaczep szkentli będzie służył wtedy za zaczep topenanty.

Trochę obawiałem się czy dam sobie sam radę, bo nie mam doświadczenia w pracy z metalem i to przy pomocy prostych narzędzi, ale okazało się, że niepotrzebnie.

Narzędzia niezbędne do pracy to : wiertarka i komplet wierteł oraz dodatkowo wiertło fi 14 mm, szlifierka kątowa na tarczkę 115 mm ( czyli po poznańsku "gumówka" ), komplet pilników do metalu, piła z brzeszczotem do cięcia metalu, duży scisk stolarski , punktak, młotek i porządna nitownica (najlepiej harmonijkowa).

Prace zacząłem od przycięcia na wymiar profilu na bom. Pozostała część profilu  pojechała do Rybnika i będą z niej bomy do Wielkiego Trenera. Następnie wyciałem i wypiłowałem likszpary - tak aby można było założyć okucia, a zawiązana szkentla i hals nie strzępiły się o profil. Do wewnątrz profilu przed zanitowaniem wcisnąłem kawałki styropianu zapakowane w fiolię. Przy okazji stwierdziłem, że okucia nie pasują idealnie do profilu i odstają, co będzie trzeba wypełnic siką.

 

Przynitowałem okucia , a następnie zaczep obciągacza bomu.

Do nitowania użyłem nitów stalowych (nierdzewnych) fi 5 mm. Próbowałem je zaciągać zwykłą nitownicą , ale okazało się, że się po prostu nie da. Pożyczyłem więc nitownicę harmonijkową widoczną na następnych zdjęciach, i  przy jej pomocy poszło gładko.

Następnie zabrałem się do masztu. Odciąłem dwumetrowy zbędny odcinek zaznaczając sobie miejsce cięcia przy pomocy taśmy samoprzylepnej i zacząłem pasować okucia. Profil do cięcia i okuwania polożyłem na czterech krzesłach.

Jako przekładki oddzielające nierdzewne okucia od aluminiowego masztu (korozja elektrochemiczna) zastosowałem grubą folię służąca w biurze jako okładka bindowanych dokumentów. Pierwotnie  zakładałem , że zaznaczę sobie miejsca pod otwory na nity i będę je wiercił bez okuć, ale później zmieniłem zdanie. Nawierciłem jeden otwór i przynitowałem wstępnie okucie, następnie z założonym i przyciśniętym ściskiem stolarskim okuciu wierciłem kolejne otwory wciskając nity. Dzięki temu nic się nie przemieszczało, i odpadł kłopot nie pasowania okucia na wywiercone w profilu otwory.

W ten sposób założyłem wszystkie nity i przystąpiłem do nitowania. Samo nitowanie przy pomocy nitownicy harmonijkowej zajęło mi może z pięć minut.

Następny etap, którego w sumie najbardziej sie obawiałem to wycięcie wpustu pełzaczy. Ponieważ pełzacz ma szerokości 13 mm zakupiłem wiertło o średnicy o milimetr większej. Po odmierzeniu odległości początku wpustu od bomu nawierciłem tymże wiertłem otwór - uważając aby wiertło zbierało krawędź likszpary z obu stron jednakowo. Następnie tą samą czynność powtórzyłem na końcu wpustu. Połączyłem narysowaną flamastem linią zewnętrzne krawędzie otworów - zaznaczając w ten sposób ilość materiału, który należy usunąć. Zrobiłem to rozpiłowując przy pomocy szlifierki kątowej z tarczą do metalu likszparę od środka na zewnątrz. Resztę aluminium usunałem przy pomocy pilnika. Pilnikiem też wygładziłem krawędzie.

Na tym pracę chwilowo  zakończyłem, ponieważ nie dotarły jeszcze zamówione okucia (bloczek fałowy i okucie noku) . Mam już zakupioną linę na fał grota ( 8 mm z jedwabiu poliestrowego PES) oraz przygotowaną rurkę instalacyjną PVC do poprowadzenia fału wewnątrz masztu.

Pozostałą część profilu wykorzystam jako wzorzec do zarobienia pięty masztu, gdyz wymaga ona wycięcia/wypiłowania pod rolkę fału miecza, który przechodzi przez cęgi masztu. Następnie przeniosę wymiary na piętę masztu.  Łatwiej manewrować kawałkiem profilu jak całym 7 - metrowym masztem .....

C.D.N.

 

Poprawiony: środa, 23 lutego 2011 10:32  

Komentarze  

 
#1 Kamil 2016-05-30 21:33
Witam
Planuje wykonanie masztu i bomu do mojego jachtu z takich samych profili ( maszt Kęty 92 mm - A 5456 oraz bom Kęty 73 mm - A 4721) niestety mam problem ze znalezieniem okuć tzn. łącznika maszt-bom, nok bomu i top masztu. Proszę o informacje gdzie Pan kupił te elementy do swojego jachtu.
 

Niestety nie masz uprawnień do komentowania artykułów. Komentarze dodawać mogą tylko zarejestrowani użytkownicy portalu.

Zaloguj się!

Newsletter: Co nowego?



Wiadomość HTML?


Info

Witryna SzkutnikAmator.pl została utworzona, jest prowadzona i utrzymywana przez szkutnię adamboats.pl oraz sklep żeglarski SZTORMIAKI.PL

Wszelkie prawa zastrzeżone.