SzkutnikAmator.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Sklejkowe Żaglowe Pasja 384 Michała Pasja 384 Michał cz. 5

Pasja 384 Michał cz. 5

Email Drukuj PDF

W ostatnich miesiącach niestety nie miałem za bardzo czasu żeby pracować nad łodzią. Poniżej kilka zdjęć tego co udało mi się zrobić.

Wyciąłem miejsce w ramiaku na skrzynkę mieczową.

Increase

 

Increase

 

Zamontowałem rolke w skrzynce mieczowej.

Increase

 

Nakreśliłem linię przycięcia skrzynki do dna łodzi.

Increase

Increase

 

Przycięta skrzynka

Increase

 

Wklejanie skrzynki mieczowej.

Increase

Increase

 

Wcmocnienia luków.

Increase

Increase

Increase

 

Increase

 

Łódź po przyszyciu dna.

Increase

Increase

 

Szpachlowanie i laminowanie połączeń od wewnątrz. Taśma 5 cm i 10 cm, żywica 6011.

Increase

Increase

 

Zaokrąglanie i szpachlowanie krawędzi na zewnątrz.

Increase

 

Laminowanie połączeń na zewnątrz. Zgodnie z innymi podpatrywanymi relacjami na laminat położyłem folię ale przy tak rzadkiej żywicy jak 6011 nie wiem czy to jest konieczne.

Increase

Increase

Increase

 

Niestety się okazało, że ta taśma 10 cm ma dość grubą jedną krawędź (szew), która wyraźnie się odznacza. Nie za bardzo teraz wiem co z tym zrobić. Lepiej to przeszlifować czy później to zniknie pod szpachlą przy wykańczaniu kadłuba?

 

 

 

 

 

Poprawiony: środa, 19 września 2018 19:26  

Komentarze  

 
#1 Administrator 2018-09-19 19:48
krawędź przeszlifować przed szpachlowaniem. Ale to nie problem. Na przedostatnim zdjęciu widzę problem - pęcherze powietrza.
Koniecznie zeszlifować te pęchcerze i poprawić w tym miejscu laminowanie. Oczywiście wyjdzie grubiej ale po utwardzeniu zeszlifuj delikatnie do równego.
Jeśli zostawisz te pęcherze to od tego miejsca szybko zacznie sie pęknięcie laminatu i podsiąkanie wody w sklejkę.
 
 
#2 woszczi 2018-09-20 13:22
No niestety, chyba szpachla była nierówna w kilku miejscach na samej krawędzi i dlatego tkanina nie przesiąknęła żywicą i pewnie zrobiły się pęcherze. Na końcu mam zamiar zalaminować cały kadłub więc przeszlifuję te miejsca wcześniej i mam nadzieję, że będzie dobrze.
 
 
#3 Skalpel 2018-09-26 09:48
Boczne klejenia to główny element konstrukcyjny Pasji. To wszystko musi być bardzo mocne. Pamietaj , że może Ci się zdarzyć wpłynać na jakąś podwodną przeszkodę i na fali łódź może uderzyć krawędzią. Przerobiłem taki wypadek osobiście. Tak gruchneło ze już myślałem ze nie będę miał łodzi. Zestrugałbym to wszystko i dał dużo więcej tych pasków płótna. Dla mnie wygląda bardzo delikatnie...

No chyba że starasz się aby łódka była bardzo lekka :-)

Pozdrawiam Piotr z Szuwarka
 
 
#4 woszczi 2018-10-01 10:04
Piotrze, zgodnie z projektem mam na łączeniach zarówno po wewnętrznej jak i na zewnętrznej po 2 warstwy tkaniny szklanej. Dodatkowo, po wewnętrznej stronie (zanim położyłem tkaninę) położyłem na łączeniach szpachlówkę z żywicy i pyłku drzewnego (widać na zdjęciach). Po zewnętrznej stronie szpary na łączeniach też były wypełniane szpachlówką z żywicy. Ponadto na koniec chcę zalaminować jeszcze cały kadłub. Wydaje mi się, że to już dość dużo a na pewno więcej niż przewidywał projekt.
 
 
#5 Skalpel 2018-10-02 09:45
Czołem - Jakość tych klejeń zweryfikuje praktyka - jak nigdy nie uderzysz burtą , na pewno wytrzyma. Ja swoim Szuwarkiem sporo pływałem i wiem że zdażyć sie może wszystko i lepiej wracać z pływania po przygodach całą łódką. Klejenie u mnie wygląda tak że ilosć laminatu jest prawie identyczna z grubością sklejki. Z resztą jest to sposób łączenia ze strony konstruktora. Wystarczy zeszlifować sklejkę i w jej miejsce dać laminat. Później tego nie będzie można poprawić , ale to Twój wybór :-)

Przykład 1 - Przy silnym wietrze około 4-5B zgubiłem ster na podwodnej linie - zwiało mnie w kierunku brzegu, a tam były tuz pod powierzchnią wody stalowe pale wbite w dno. Myślałem że będzie po jachcie...

Przykład 2 Wpłynałem na fali na mielizne (zagapiłem się), a tam się okazało że tuz pod linią wody były kamienie których się nie spodziewałem. Waga łodzi jakieś 120 kg + dwie osoby na pokładzie. I tak kilka solidnych uderzeń o dno i krawędź burty w te kamloty z nami na pokładzie.

Przykład 3. Przykleiłem zgodnie z dokumentacja pokład na dziobie. Przy przenoszeniu łódki w trakcie jeszcze prac ten pokład jakimś cudem odskoczył. Aż mnie zamurowało, ale klejenia które uważałem za bardzo solidne , wcale się takie nie okazały. Mam dokładnie teraz przyszpilony pokład wszędzie wkrętami oprócz samego klejenia z dużym dociskiem.

Mam nadzieję, że Ciebie to nie spotka , ale ja też tak myślałem tylko, żę solidnie wszystko skleiłem, co by później nie było niespodzianek :-) Łódka do dziś ma się znakomicie i jest tylko mocno porysowania ;-)

Piotr
 

Niestety nie masz uprawnień do komentowania artykułów. Komentarze dodawać mogą tylko zarejestrowani użytkownicy portalu.

Zaloguj się!

Newsletter: Co nowego?



Wiadomość HTML?


Info

Witryna SzkutnikAmator.pl została utworzona, jest prowadzona i utrzymywana przez szkutnię adamboats.pl oraz sklep żeglarski SZTORMIAKI.PL

Wszelkie prawa zastrzeżone.